Od momentu przyjścia na ten świat czułam odrzucenie, urodziłam się 3 miesiące zacwcześnie i tyle spędziłam w inkubatorze, w zimnym śeiecie szpitalnych świateł, pikających maszyn, wbitych igieł zamiast w bezpiecznych ramionach mamy
W pełni to do mnie dotarło, kiedy sama zostałam mamą
Myślę, że rzutowało to na większpść mioch wyborów, działania z trybu people pleasera, który musi zasłużyć, na miłość, na przyjaźń, docenienie
Irracjonalny ( dla innych)strach w dzieciństwie, że mama zniknie
Chęć zasłużenia na uwagę, czucie się nie wartą, mówienie tak, kiedy czułam nie
Ciągłe poczucie, że nie spełniłam czyiś oczekiwań
Dziś wiem, że taka była moja droga, która ukazała mi te schematy, by się z nich uwolnić
Dziś czuję swoją moc, jestem dokładnie tam gdzie mam być, w tu i teraz uwalniając programy i kreując seoją rzeczywistość