Całe życie analizowałam otoczenie, siebie, wszystko .Co powiedzieć, jak się zachować, co ktoś o mnie pomyśli. Czy nie zrobię czegoś, za co zostanę skrytykowana.
Dziś rozumiem, skąd to się wzięło.Kilka razy w życiu, kiedy zrobiłam coś zgodnego ze sobą, spotkałam się z krytyką. Mój umysł wyciągnął z tego prosty wniosek:
Pilnuj się. Nie wychylaj się. Zastanów się dobrze, zanim cokolwiek zrobisz.Przez lata nie zastanawiałam się już, czego ja chcę. Zastanawiałam się, czego oczekują ode mnie inni.
Patrzyłam na siebie ich oczami. Dopasowywałam się, przewidywałam, kontrolowałam.
Aż w pewnym momencie zrozumiałam, że tak bardzo skupiałam się na innych, że zgubiłam kontakt ze sobą.Nie wiedziałam już, co naprawdę czuję. Co naprawdę myślę. Czego naprawdę chcę.
Dzisiaj widzę ten kod.I właśnie dlatego przestaje on kierować moim życiem. Świadomie wybieram inaczej.To jest dla mnie wolność. Nie patrzę już na siebie oczami innych. Nie pilnuję każdego słowa i każdego gestu.
Po prostu Jestem 🥰