Zawsze byłam inna, zawsze widziałam że ten świat w którym żyje większość ludzi to wariactwo, zawsze czułam że życie nie powinno być ciągłą walką i cierpieniem. Całe życie wmawiano mi że tak po prostu już jest, że to normalne i żebym się wreszcie z tym pogodziła. Oczywiście tego nie zrobiłam 😄 Poszłam swoją drogą, zaczęłam budować social media, swój biznes i wtedy zaczęły się pierwsze schody. Świat zewnętrzny miał mnie za wariatkę, tworzyły się problemy. Były takie momenty, że prawie zawróciłam lecz strach przed oceną innych był mniejszy niż strach przed zwykłym niespełnionym życiem. Prawie uległam presji otoczenia, prawie wróciłam do spełniania ich oczekiwań. Ale nic nie jest silniejsze niż ogień w sercu. Ja jestem i nie walczę już z tym szumem na zewnątrz. Robię swoje 🔥 ja jestem drogą