Od pamiętnych lat byłam porównywana do kuzynki, rodzeństwa, przyjaciółek – jako ta najgorsza. Zapisał mi się kod, że ciągle muszę udowadniać swoją wartość, a i tak nie jest to wystarczające. Różne relacje, w której partner był niedostępny emocjonalnie, lub sabotujace myśli o samej sobie – że ktoś robi to lepiej. Teraz znacznie szybciej wyłapuje, że jest to ze schematu, czy to relacja nie dla mnie, lub sposób myślenia o sobie i znacznie częściej czuję – że narodziła się nowa Ola, która jest dla siebie wystarczająca, nieważne jaką decyzję podejmie. Czuję się z tym kodem fantastycznie, bo to ten właściwy kod ❤️